Error. Page cannot be displayed. Please contact your service provider for more details. (24)

Hetman Stanisław Żółkiewski

Stanisław Żółkiewski herbu Lubicz, zwycięzca spod Kłuszyna, zdobywca Moskwy, pogromca Niemców, Mołdawian, Tatarów, Kozaków, Szwedów i Moskali, zawsze wierny stronnik króla,  żył w latach 1547-1620. Pochodził z rycerskiej rodziny – jego dziad Mikołaj bił Tatarów i Wołochów, ojciec Stanisław był rotmistrzem obrony potocznej, starszy brat Mikołaj stawał dzielnie pod Lubieszowem w 1577.

Przyszły hetman wielki koronny urodził się we wsi Turynka na ziemi lwowskiej. W przeciwieństwie do innych, bogatych szlachciców nie odbył młodzieńczej peregrynacji po Europie Zachodniej – był samoukiem i dzięki temu uzyskał wszechstronne wykształcenie, szczególnie w zakresie sztuki wojennej. Można wspomnieć jeszcze o aparycji Stanisława – w 1583 podczas mitologicznego widowiska z okazji ślubu Jana Zamoyskiego był on przebrany za Dianę – ponieważ miał bardzo delikatną, kobiecą urodę i był podobno nadzwyczaj urodziwy i przystojny.

W 1566 został wysłany na dwór królewski Zygmunta Augusta pod opiekę sekretarza królewskiego Jana Zamoyskiego. W 1573 młody Stanisław wraz ze swoim protektorem brał udział w poselstwie do Paryża wysłanego po nowego króla Rzeczpospolitej, Henryka Walezego.

Swój chrzest wojenny przeszedł pod Lubieszowem w 1577, gdzie dzielnie stawał na czele swojej husarii. Następnie, w okresie wojen batoriańskich z Moskwą (1579-1582) wsławił się min. pod Połockiem, Wieliżem i Pskowem.

W roku 1584 na polecenie Zamoyskiego aresztował infamisa Samuela Zborowskiego, oskarżonego o spiskowanie przeciwko królowi Stefanowi Batoremu. Ścięcie Zborowskiego spowodowało ferment polityczny i postawiło protegowanego kanclerza na świeczniku opinii szlacheckiej i uczyniło zeń wroga „zborowszczyków”, co nieomal nie skończyło się dla niego śmiercią, gdy w 1587 po śmierci króla na sejmie konwokacyjnym sługa Zborowskich rzucił mu w plecy czekanem, chybiając o włos. Na pytanie Żółkiewskiego „na mnież to?” padła krótka acz treściwa odpowiedź – „na ciebie z kurwy synu!”

Kolejnym ważnym wydarzeniem w życiu naszego bohatera była bitwa pod Byczyną w 1588. Brał on udział w przełamującym uderzeniu polskiego lewego skrzydła, które rozstrzygnęło bitwę. Stanisław zdobył w tej bitwie główną chorągiew wojsk austriackich, co przypłacił postrzałem z arkebuza w kolano – z powodu tej rany do końca życia miał problemy z chodzeniem.

Nowy król Rzeczpospolitej Zygmunt III Waza nagrodził go buławą polna koronną (wielką dzierżył od 1581 Jan Zamoyski).

Kolejne lata życia to okres niekończących się kampanii wojennych, w których hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski okazywał najwyższe przywiązanie Ojczyźnie i królowi.

W 1589 bił Tatarów pod Gliną koło Lwowa, w 1595 wraz z Zamoyskim odparł przeważające siły tatarskie pod Cecorą, w 1596 osaczył pod Sołonicą i  zmusił do kapitulacji zbuntowanych Kozaków  Nalewajki. Wtedy też doszło do znamiennego wydarzenia – wbrew ustaleniom i woli hetmana, który słynął z humanitarnego postępowania, podczas kapitulowania wojsk kozackich żołnierze polscy dokonali masakry bezbronnych przeciwników, zabijając kilkuset z nich. W 1600 roku hetman brał udział w wyprawie do Mołdawii uwieńczonej wspaniałym zwycięstwem pod Bukowem. W związku z atakiem Szwecji na polskie Inflanty hetman został przerzucony na północ, gdzie w 1601 odniósł kolejny sukces – po dwumiesięcznym oblężeniu zdobył Wolmar, biorąc do niewoli syna króla szwedzkiego – Carla Carlssona Gyllenhjelma. W 1602 odniósł zwycięstwo pod Rewlem, jednak musiał opuścić front inflancki z powodu choroby. W 1606 pobił Tatarów pod Udyczem koło Kalnika a w 1607 wraz z wojskiem kwarcianym wziął udział w bratobójczej bitwie pod Guzowem, gdzie opowiedział się po stronie króla.

W 1609 roku, mimo osobiście niechętnego stosunku do wyprawy wschodniej, podporządkował się rozkazowi królewskiemu i wraz z Zygmuntem III ruszył na Smoleńsk. W 1610 roku, w związku ze zbliżaniem się moskiewskiej odsieczy (oblężenie Smoleńska zakończyło się dopiero w 1611) ruszył na czele nielicznych sił na spotkanie wroga. Po zwycięstwie pod Carowym Zajmiszczem doszło 4 lipca 1610 do najsłynniejszej bitwy w karierze Żółkiewskiego – bitwy pod Kłuszynem. W 5 godzinnym, morderczym starciu rozgromił wielokrotnie przeważające liczebnie wojska moskiewskie i najemne. Po tej bitwie, 28 sierpnia moskiewscy bojarzy złożyli hołd polskiemu królewiczowi Władysławowi. 29 września 1610 Żółkiewski wprowadził wojska polskie na Kreml.

W 1611 doszło do uroczystego wjazdu Stanisława Żółkiewskiego do Warszawy, gdzie przedstawił on królowi wziętych do niewoli carów Szujskich i otrzymał uroczyste podziękowanie.

Kolejne lata starzejący się hetman spędza na Ukrainie, gdzie pilnuje granic przed Tatarami. Chociaż niepokonany w bitwach, nie zawsze udawało mu się zatrzymać Tatarów przed spustoszeniem kraju (np. Orynin 1618). Coraz częściej krytykowany przez szlachtę, począł marzyć o bohaterskiej śmierci na polu walki, która zamknęłaby usta oszczercom.

W 1618 uzyskał w końcu buławę wielką koronną, jako swoisty akt wdzięczności za kilkadziesiąt lat ofiarnej służby ojczyźnie.

W związku ze zbliżającą się wojną z Imperium Tureckim, w 1620, liczący 73 lata hetman wykonał wyprzedzające uderzenie na Mołdawię. Armia złożona z wojsk kwarcianych, wojsk prywatnych, lisowczyków i „sojuszniczych” mołdawskich w dniach 19-20 września stoczyła bitwę z przeważającymi liczebnie wojskami tatarsko-tureckimi. Polacy rozłożyli się pod Cecorą – pod ta samą Cecorą, gdzie 25 lat wcześniej odniesiono zwycięstwo. Pierwszy dzień bitwy był korzystny dla naszych żołnierzy. Drugiego dnia niestety, z powodu zdrady Mołdawian, nie wykonania w pełni planu hetmana i ukształtowaniu terenu (rów obsadzony przez janczarów zatrzymał tryumfującą husarię), Polacy zostali zmuszeni do wycofania się do obozu. Mimo chęci hetmana do stoczenia bitwy kolejnego dnia niesubordynowane wojska prywatne i luźna czeladź dokonały tumultu i przeciwstawiły się woli dowódcy, wymuszając na Żółkiewskim powrót do Polski. 29 września wojska uszykowały się w tabor i rozpoczęły marsz ku ojczyźnie. Nieustannie atakowany tabor „toczył” się ku Dniestrowi. Wojska Rzeczpospolitej odparły 17 szturmów nieprzyjaciela. Jeśli szukać analogii historycznych, to ten marsz można porównać do historii opisanej w „Anabazie” Ksenofonta. Kiedy wojska dotarły nieomal do granicznego Dniestru 6 października doszło do tragedii – buntownicy rozerwali tabor i poczęli uciekać na własną rękę a Tatarzy i Turcy przypuścili szturm. Rozpoczęła się rzeź. Hetman Żółkiewski odmówił ucieczki (podobno przebił szablą konia na znak, że nie będzie uciekał). W końcu, po długich namowach hetmana polnego Stanisława Koniecpolskiego, swego syna Jana i husarza Złotopolskiego wsiadł na konia i ruszył ku granicy z szablą w ręku.

Następnego dnia odnaleziono ciało Żółkiewskiego pozbawione głowy (sama głowa została odkupiona od Turków przez żonę hetmana) z ranami na piersi i odciętą prawicą. Hetman Stanisław Żółkiewski zginął bohaterską śmiercią godną żołnierza polskiego – walcząc do końca z szablą w ręku.

Bohaterska śmierć hetmana odbiła się szerokim echem w Rzeczpospolitej – rok później przebudzona ojczyzna wystawiła 100 tys. żołnierzy i odparła wielki najazd Imperium Tureckiego.

Stanisław Żółkiewski został pochowany w Żółkwi – mieście, które założył. Na nagrobku zostały wyryte słowa: „Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor” tzn. „Niech z kości naszych powstanie mściciel”. Jak się okazało były to prorocze słowa – Jan III Sobieski, król polski,  prawnuk Żółkiewskiego po kądzieli (jego matka, Teofila Daniłowiczówna była wnuczką hetmana) pomścił swego przodka – zwycięstwa pod Podhajcami, Bracławiem, Komarnem, Niemirowem, Narolem, Chocimiem, Lwowem, Żórawnem, Wiedniem i Parkanami czy Peretytą wskazują jednoznacznie, że z kości wielkiego hetmana powstał mściciel.

 

Kuba Pokojski z Signum Polonicum

Wiadomości